Przebieg współpracy przy ślubie
Zaczynamy od rozmowy — telefonicznie albo przy kawie. Pytam o godziny, miejsca, liczbę gości i o to, co jest dla Was najważniejsze. Na tej podstawie układamy plan dnia, żeby na zdjęcia pary był spokojny czas, a nie pięć minut wyrwanych między daniami.
W dniu ślubu jestem tam, gdzie dzieje się najwięcej, ale nie ustawiam wszystkiego pod obiektyw. Reportaż zostaje reportażem. Pozowane są portrety i zdjęcia grupowe — i właśnie przy nich mówię dokładnie, gdzie postawić stopy, co zrobić z dłońmi, jak ułożyć tułów i głowę. Nikt nie musi wiedzieć, jak stanąć, to moja rola.
Po weselu porządkuję materiał i obrabiam zdjęcia w spójnym, ciepłym stylu. Gotową galerię dostajecie online — możecie ją pobrać i wysłać rodzinie linkiem.

